Sweet & Soul

Nowy Rok i Akademia Blogera cz.1

I nadszedł Nowy Rok, a z nimi – jak zwykle – nowe postanowienia. Ja uzbierałam ich 3. Nie są może jakieś specjalnie szałowe i pełne wyrzeczeń, raczej bardziej mobilizujące i wymagające odrobiny samozaparcia. Pierwsze i najważniejsze, to obiecałam sobie, że się postaram w tym roku więcej czasu poświęcić blogowi. W planach mam dobicie do 100 przepisów w ciągu roku. Zobaczymy czy mi się uda. W grudniu nie napisałam niczego, bo dla mnie to był czas nieustającego biegu, załatwiania, zakupów, organizowania, wyszukiwania i kilometry spędzane w aucie. Sama sobie obiecuję noworoczną poprawę i obym wytrwała.

Drugie postanowienie może się wydać banalne, ale chciałbym w końcu wrócić do swojej wagi i figury sprzed paru lat, kiedy czułam się najbardziej komfortowo i po prostu dobrze. To akurat będzie dla mnie sporym wyzwaniem.

A trzecie postanowienie, to tajemnica. Sama najpierw muszę to rozgryźć, zanim się podzielę;)

Zdaje sobie sprawę, że wiele miesięcy minęło od tego wydarzenia, ale jak już wspominałam, średniawo z mobilizacją, a nie chciałam wrzucać byle jakich zdjęć i byle jakiego tekstu. Takich postów będzie więcej, bo chciałabym napisać m.in. o mojej podróży poślubnej do Wietnamu (który okazał się dla mnie cudownym kulinarnym odkryciem) czy o warsztatach kuchni francuskiej.

Do rzeczy. 30 kwietnia miałam ogromną przyjemność wziąć udział w pierwszej edycji Kulinarnej Akademii Blogera, gdzie dane nam było zgłębianie tajników foodpairing i pokazanie, jak praca piwowara i kucharza mocno się zazębia i jak ich wzajemna pasja wpływa na łączenie tych dwóch światów. Prowadzącymi byli Michał Czekajło i Mateusz Gulej.

Świetne jedzenie serwowane przez Michała i wspaniałe piwne opowieści Mateusza nieco przybliżyło nam temat, a do tego wyśmienite piwo i doborowe towarzystwo innych blogerów (Kasia z kolosanki.pl – super miło było Ci poznać). Czegóż chcieć więcej. Na pewno wybiorę się do Browaru 100 mostów i spróbuję osobiście ich wypieków, mięsiwa i piwa.

A poniżej nieduża fotograficzna relacja z tego wydarzenia. Wrocławski Bazarze Smakoszów  – jeszcze raz pięknie dziękuję za zaproszenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *